Wielkie grillowanie w Argentynie

Argentyńczycy lubią dobrze i dużo zjeść
Argentyńczycy lubią dobrze i dużo zjeść

To była niezwykle krótka, ale bardzo smaczna wizyta w Argentynie. Początkowo w ogóle jej nie planowaliśmy, ale zachęceni przez grupę innych turystów, postanowiliśmy zmienić plany, przesunąć rezerwację aby odwiedzić kraj tanga i asado.

Argentyna to bardzo europejski kraj. Mieszanka Hiszpanii i Włoch za szczyptą Francji i Anglii. Jest tu też trochę smaków Grecji i Niemiec. Dobrze widać to po tutejszych stołach. Nie brakuje na nich włoskich salsicci, hiszpańskich chorizo, angielskich pajów i greckich oliwek. Wszystko to Argentyńczycy zagryzają francuską bagietką i popijają tutejszym winem. Bo Argentyńczycy lubią dobrze i dużo zjeść. I późno.

Nawet po kilkunastu dniach spędzonych w Argentynie nie mogliśmy się przyzwyczaić do obiadów serwowanych po 22giej. Gdy o 8mej wieczorem przyciśnięci głodem pytaliśmy się, gdzie można zjeść dobre asado, mówiono nam: za stadionem jest świetne, ale teraz to oni się dopiero rozkładają i rozgrzewają grille. Przed 10tą nie ma co iść.

Byliśmy już w kilku krajach, w których sjesta jest istotną częścią dnia, ale tak wyludnionych miast, wyglądających jak Polska w noworoczny poranek, nie widzieliśmy. Argentyna zamiera w południe. Zamykane są sklepy, kościoły, urzędy. Wyłączane są nawet fontanny. No bo dla kogo miały by tryskać, gdy ulicami miasta chodzą jedynie głodni turyści z Polski. Nocne marki z Argentyny, które przesypiają najgorętszą część dnia, do życia wracają dopiero po 5tej po południu, gdy zaczyna się szarówka i jest wyraźnie chłodniej. Wtedy też zaczynają szykować się do wielkiego ucztowania na świeżym powietrzu.

Argentyna, powiedzmy to sobie szczerze, nie jest dla wegetarian. Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że przebywanie zjadaczy warzyw i owoców w tym kraju mogłoby być niebezpieczne. W jadłospisie Argentyńczyków jest bowiem przede wszystkim mięso (wołowina i wieprzowina), czasami nawet tylko mięso, z niewielką ilością ziemniaków (najczęściej frytek). Takie mięso, po uprzednim marynowaniu, najczęściej trafia na grill lub patelnię.

Asado to kultowe danie w tej części świata. Argentyńczycy są dumni ze swojego asado a ja się po tą dumą podpisuję. Nie ma domu, który nie miałby paleniska do pieczenia mięsa, nie ma balkonu, na którym nie stałby grill. Nigdzie nie jadłem tak soczystego i dobrze upieczonego steku jak tutaj. Nie było tu żadnego oszukaństwa, udziwnionych marynat czy sosów. Było bardzo prosto, z odrobiną musztardy, z kilkoma plasterkami pomidorów.

Nad Argentyną unosi się łuna dymu o zapachu palonego węgla drzewnego i pieczonego mięsa
Nad Argentyną unosi się łuna dymu o zapachu palonego węgla drzewnego i pieczonego mięsa

Wieczorem, gdy wszystkie grille dobrze się rozgrzeją, nad Argentyną unosi się łuna dymu o zapachu palonego węgla drzewnego i pieczonego mięsa. Bez problemu można odnaleźć samochody z przenośnymi grillami. Każdy wręcz ugina się od nadmiaru mięsa. Do wyboru są steki, karczek, żeberka, różne rodzaje kiełbas. Najpopularniejsza jest wołowina ale serwowane są też wieprzowina i mięso z kurczaka. Wystarczy wybrać grill, do którego stoi najdłuższa kolejka, a niesamowite wrażenia smakowe będą zagwarantowane.

Do wyboru są steki, karczek, żeberka, różne rodzaje kiełbas.
Do wyboru są steki, karczek, żeberka, różne rodzaje kiełbas.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s