Ukłony dla króla

Fiesta w Kuala Lumpur
Fiesta w Kuala Lumpur

Dzień dziecka w Malezji to święto narodowe ku czci urodzin tutejszego króla. Ukłony dla króla! Tym bardziej, że z okazji jego święta w Malezji jest dzień wolny od pracy, a to oznacza, że nasi malezyjscy znajomi będą mieć dla nas dużo czasu. Szykuje się wielkie żarcie.

Wsiadamy do samochodu i jedziemy w nieznane. Na dobre jedzenie nie szkoda paliwa – mówią. Gdyby w Polsce były takie drogi jak w Malezji a litr benzyny kosztował w przeliczeniu 1,80 zł, też bym jeździł z Opola do Wrocławia na obiad. Po kilkunastu minutach dojeżdżamy do celu podróży. Między drzewami, na skraju parku stoi niewielki pawilon a w koło niego chyba z setka plastikowych stolików. Prawie wszystkie zajęte. Putra Jaya to bardzo popularne miejsce wśród tubylców. Ponoć mamy szczęście, bo normalnie są tu tłumy, a o tej porze większość potraw jest już dawno zjedzona.

Bierzemy talerz ryżu, sok z arbuzów i czekamy na dania główne. I oto są. Na stół trafia malezyjska sałatka ze świeżych ogórków oraz fasolek petai. Gospodarze uprzedzają nas, że te egzotyczne fasolki, choć bardzo pożywne i smaczne, mają dość przykry efekt uboczny, pozostawiają po sobie pamiątkę w postaci nieprzyjemnego oddechu. Nic to! W podróży obowiązuje nas zasada, że im bardziej  coś jest egzotyczne, tym bardziej to jemy. Zapachem będziemy martwić się później.

Następnie serwowany jest pucuk manis, czyli coś w rodzaju sałaty gotowanej w mleku kokosowym z dodatkiem dyni i papryki chili. Jak dla mnie był to hit dnia. Gdyby nie towarzystwo pewnie wylizałbym talerz do czysta. Słodkość mleka kokosowego i dyni w połączeniu z gorzkawą sałatą i nutką ostrej papryczki była idealnym dopasowaniem. Z mięs do wyboru była wołowina w sosie paprykowym gulai kawah , wiejski kurczak oraz ośmiorniczki w sosie sambal robionym na bazie utartych ostrych papryczek i cebuli.

Po tak obfitym obiedzie czas na coś specjalnego. Dziś dzień króla więc to dobra okazja na degustację króla owoców – duriana. Trudno sobie wyobrazić jak w tak twardej i niedostępnej skorupie może się znaleźć tak delikatny i słodki miąższ. Niestety, miąższ tylko dla wybranych. Aksamitna nagroda jest tylko dla tych, którzy wytrzymają okrutnie itnensywny i niemiły zapach. No dobrze, będę szczery. Chyba nigdy w życiu nie jadłem nic tak bardzo śmierdzącego jak durian. Ale zapewniam, że warto.

Jego Wysokość Durian - azjatycki król owoców
Jego Wysokość Durian – azjatycki król owoców

Duriana najlepiej podawać na świeżym powietrzu (wiadomo dlaczego). Przed podaniem jest on sprawdzany, czy jest świeży. Pęknięte owoce, bądź potrząsane wydające głuchy dźwięk nie nadają się do jedzenia. Owoc jest nacinany, aby kupujący, niemal jak w dobrej restauracji gdy podawane jest wino, mógł sprawdzić czy miąższ nie jest zepsuty. Później już czas na ucztę.

Z powodu odoru jaki wydaje z siebie król owoców, nie wolno w Malezji wnosić go do metra, budynków administracji państwowej, do pociągów, że nie wspomnę o samolotach. Na lotniskach w Bangkoku, Kuala Lumpur czy w Singapurze durian zostanie skonfiskowany i zutylizowany tak szybko, że smród nie zdąży się rozejść po całej okolicy. Turysta zostanie bez duriana za to z mandatem w wysokości 500 dolarów.

Pomysłowość Polaków jednak nie zna granic. Przemiła turystka ze Szczecina, którą spotkaliśmy w Taman Negala w środkowej Malezji, opowiedziała nam historię jak kilka lat wcześniej udało jej się przemycić duriana do Polski. Polka przezornie zapakowała go w kilka warstw gazet i torebek foliowych i nadała go jako bagaż główny do samolotu z Birmy do Polski. Mimo, iż miała ona kilka przesiadek to owocowy ładunek nie przysparzał jej kłopotów swoim zapachem. Dopiero u kresu podróży, gdy czekała przed karuzelą nad odbiór bagażu ten dał o sobie znać zapachem na długo wcześniej zanim go zobaczyła. Ukłony dla Pani za pomysłowość. Już wiemy jak uszczęśliwić rodzinę i znajomych w Polsce.

Duriany wyglądają jak przerośnięte kasztany.
Duriany wyglądają jak przerośnięte kasztany.
Reklamy

2 myśli w temacie “Ukłony dla króla

  1. sylviw Czerwiec 1, 2013 / 1:26 pm

    Durian pyszny.Można go w Polsce kupić:)jest już obrany,zapakowany tak,że nie wydziela tego charakterystycznego zapachu!

  2. Piotr Styczeń 23, 2015 / 2:05 pm

    Urodziny krola Malezji przypadaj w pierwsza sobote czerwca i nie maja nic wspolnego z dniem dziecka. Pozdro.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s