Pomysł na upał

Finezyjnie obrany ananas  w Kambodży
Finezyjnie obrany ananas w Kambodży

Ale gorąco. Żar leje się z nieba. Nie da się żyć – spacerując po ruinach świątyni Angkor Wat narzekamy na skwar – jak to Polacy.

Trochę się usprawiedliwiamy, bo nie jest to okazjonalne 30 stopni powyżej zera, które dopada nas kilka dni w roku w Polsce a nieustający ukrop, który w Kambodży trwa przez cały rok. Dzień w dzień. Bez chwili wytchnienia.

Miejscowi żartują, że w Kambodży są tylko dwie pory roku: gorąca i bardzo gorąca. A jak sobie radzą z upałem? Serwują owoce z posypką zrobioną z cukru, soli, poszatkowanej papryczki chilli i… przyprawy do kurczaka. Brzmi mało zachęcająco, ale spróbować warto.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s