Murtabak: z Arabii Saudyjskiej przez Indie do Malezji.

Murtabak
Murtabak

Niby taki sobie placek, a jednak niezła z niego gwiazda. Przebył pół świata i wszędzie gdzie dotarł, podbił serca, a raczej żołądki miejscowych.

Wraz z muzułmanami przywędrował z Arabii Saudyjskiej poprzez Indie do Tajlandii, Malezji, a nawet po indonezyjskie wyspy Sumatrę i Jawę. Wszędzie tam całkiem dobrze się ma. Szczególnie w Malezji, w której stał się niemal daniem narodowym. Murtabak bez trudu można kupić w hinduskich restauracjach serwujących jedzenie Halal. Choć, prawdę mówiąc pisanie o restauracjach to drobna przesada. Rzadko można go tam spotkać. Najlepiej smakuje świeżo przygotowany przez ulicznych kuchcików. Doskonale nadaje się na popołudniowy lunch. W zależności od ochoty zamawialiśmy wersję warzywną, bądź z mięsem z kurczaka. Zawsze był wypełniony pokaźną porcją warzyw, sadzonym jajkiem i świeżą kolendrą. Nie brakowało w nim hinduskiej masali. Cienki jak bibuła naleśnik był zwijany w kopertę i smażony na rozgrzanej płycie. Najbardziej przypadł nam do gustu w jednej z małych knajpek w Melace. Murtabak podawany był tam z sosem daal i jajkami na twardo. Kosztował 4 ringity (ok. 4 zł).

Murtabak w trakcie smażenia
Murtabak w trakcie smażenia
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s