Czarna chicha

Chicha morada
Chicha morada

Nasza podróż zaczęła się od napoju chicha morada. Już w trakcie lotu do Ameryki Południowej zwróciliśmy uwagę na peruwiańskich pasażerów, którzy zamawiali tajemniczą miksturę wyglądającą jak niegazowana kola. Nikt prócz nich nie zamawiał chichy. Wyglądała naprawdę zachęcająco, ale nie ryzykowaliśmy przygód żołądkowych w trakcie kilkunastogodzinnego lotu. Czytaj dalej

Reklamy